Tag Archive: Taeyang

Urodziny bloga…. i candy

Trochę spóźniony, ale jest… wpis urodzinowy. Moja przygoda z lalkami zaczęła się od sprowadzonej ze Stanów laleczki Little Pullip Purezza. Pamiętacie jeszcze Matyldę w starej wersji? Matylda wkrótce zyskała nowe ciałko oraz pełną… Czytaj dalej

Gorzej podobno już nie będzie

Według badań naukowców, jakoś tak niedługo będzie lub już był, najbardziej depresyjny dzień w roku. W ten przypadający pod koniec stycznia dzień zaczynamy sobie zdawać sprawę z niedotrzymanych obietnic i postanowień noworocznych. Przygnębiająco… Czytaj dalej

Prezentów ciąg dalszy….

Wracając do prezentów gwiazdkowych… Nie tylko Mirabelka otrzymała świetną bluzę, ale i Suzie się fartnęło. Na zdjęciu oba „plastikowe fochy” w swoich nowych odzieniach: Bella dostała sukienkę w groszki, koloru wściekle różowego. Muszę… Czytaj dalej

Nowe wcielenie Alana

W końcu wzięłam się za jedynego lalka w mojej kolekcji. Mogę śmiało stwierdzić, że teraz Alan wygląda tak jak chciałam. Mam nadzieję, że udało mi się stylizacją, którą dla niego przygotowałam wyrazić jego… Czytaj dalej

Suzie & Alan

Na początek moja słodka Suzie, byście przypadkiem nie zapomnieli, że to mój nowy nabytek: A teraz sedno wpisu: Jedyny lalek w mojej plastikowej gromadce dostał w końcu imię. Rodzynek ma zmienione chipy i… Czytaj dalej

Mordeczki i trochę nagości….

Jakby się mnie ktoś zapytał, które z moich lalek najbardziej lubię  fotografować, to chyba odpowiedziałabym, że moje Dalpanny. Uważam, że sa one moimi najwdzięczniejszymi  modelkami. Uwielbiam je 😉 Proszę zwrócić uwagę, że Estelka dostała… Czytaj dalej

Ale ciacho…..

Uwaga: spamik zdjęciowy ;-). Prezentuje Timusa (docelowego imienia facet jeszcze nie posiada). Stylizacja niczym z Mad Maxa: Łańcuchów mu nie brakuje: Ma nawet czaszkę na agrafce i krzyżyk: Na wpół nago prezentuje się dość… Czytaj dalej

Kupiłam!!!!

I znowu kupiłam….  tak na poprawę nastroju. Tak sobie to tłumaczę ;-), bo niby jak inaczej. Oczywiście jutro będę mieć wyrzuty sumienia, ale co tam. Raz się żyje… Gdy zaczynałam swoja przygodę z pullipami, nie wyobrażałam sobie,… Czytaj dalej