Tag Archive: Dal

Co robi mama, gdy dziecko gra w piłkę?

Oczywiście, bawi się lalkami. Wykorzystałam bardzo efektywnie ten czas zabawy mojego dziecka i poświęciłam się swojemu hobby. Na podkreślenie zasługuje fakt, że nie przeszkadzali mi nawet ludzie, którzy pojawiali się na stadionie. Grunt… Czytaj dalej

Ekstrawagancko… i konkurs

Jakiś czas temu kupiłam bardzo ekstrawaganckiego wiga. Po założeniu go lalce nie przypadł mi do gustu i wylądował na dnie pudełka, czekając na lepsze czasy.  Coś mnie jednak dzisiaj podkusiło i znowu przymierzyłam… Czytaj dalej

Ulubiony motyw…

Teraz już nie muszę się prosić o pomoc przy robieniu zdjęć. Zakup stojaka dla lalki okazał się być bardzo trafiony. Dzięki niemu mogę robić „rozbiegane” zdjęcia moim lalkom bez pomocy osób „trzecich”. Motyw… Czytaj dalej

Sentymentalnie…

Za niecały tydzień, dokładnie 1 lutego, minie rok jak prowadzę tego bloga. Zaczęło się niewinnie, od porcelanek. Natrafiłam kiedyś w sieci na bloga Weroniki i tak, jak i ona zapragnęłam dawać starym lalkom… Czytaj dalej

I po choince….

W komentarzach do poprzedniego posta obiecałam kilka zdjęć mojej Suzie (Dal Kaname Madoka). Więc oto i ona: Trochę buntownicza, a zarazem słodka: Włosy po zdjęciu gumek z oryginalnych kitków faktycznie miały tendencje do… Czytaj dalej

Ostatni wpis prezentowy…

Została mi jeszcze do pokazania Marika i jej prezent – piesek o imieniu Fafik. Czyż nie jest uroczy? No i Emilka, dla której znalazłam pod choinką nowe ciuszki. Na zdjęciu poniżej w prawdzie… Czytaj dalej

Prezentów ciąg dalszy….

Wracając do prezentów gwiazdkowych… Nie tylko Mirabelka otrzymała świetną bluzę, ale i Suzie się fartnęło. Na zdjęciu oba „plastikowe fochy” w swoich nowych odzieniach: Bella dostała sukienkę w groszki, koloru wściekle różowego. Muszę… Czytaj dalej

Prezenty i „nowa-stara” lala

Jak tam u Was przebiegają święta?  Ja korzystając z faktu, że jeszcze nadal trwają pochwalę się troszkę prezentami, które w tym roku otrzymałam lub sama sobie sprawiłam. Mirabelka prezentuje wspaniałą, świąteczną bluzę, którą znalazłam pod choinką. Czyż… Czytaj dalej

Na chwilkę jestem…

Rany… nie było mnie tu prawie miesiąc, a wydawało mi się, że tylko chwilkę. Jak ten czas leci… Mój blog zarósł kurzem. Niestety ogrom obowiązków nie zostawia mi czasu na częste wpisy. Tak… Czytaj dalej