Alicja…

Wow… to już drugi wpis dziś, ale nie mogę się powstrzymać przed pokazaniem mojej żywiczki. Alicja dostała nowe włosy, oczy i rzęsy. I dopiero teraz spełnia moje oczekiwania. Uwaga spam zdjęciowy: Reklamy

Rudzielec…

Chciałam tylko przypomnieć, że jeszcze tylko do piątku można zgłaszać swoje prace do mojego konkursu. Zachęcam, nagroda jest naprawdę urocza. Moje plastiki ostatnio przechodzą sporo zmian, dziś publikuję fotkę mojej Belii w nowym… Czytaj dalej

Ekstrawagancko… i konkurs

Jakiś czas temu kupiłam bardzo ekstrawaganckiego wiga. Po założeniu go lalce nie przypadł mi do gustu i wylądował na dnie pudełka, czekając na lepsze czasy.  Coś mnie jednak dzisiaj podkusiło i znowu przymierzyłam… Czytaj dalej

Ulubiony motyw…

Teraz już nie muszę się prosić o pomoc przy robieniu zdjęć. Zakup stojaka dla lalki okazał się być bardzo trafiony. Dzięki niemu mogę robić „rozbiegane” zdjęcia moim lalkom bez pomocy osób „trzecich”. Motyw… Czytaj dalej

To nie jest koniec…

…choć mogłoby się tak wydawać, po tak długiej mojej blogowej nieobecności. Jednak nie, nie zamierzam kończyć mojej przygody z lalkami. Dziś odkurzam bloga i wstawiam jedno zdjęcie mojej Alicji. Nadchodzi długi weekend, podczas… Czytaj dalej

Czas na losowanie…

Dziś obiecane wyniki mojego Candy. Do zabawy zgłosiły się 42 osoby, dziękuję za tak liczny udział. Bez zbędnych wynurzeń przystępuję więc do losowania zwycięzcy: Mieszamy, zwycięzcą zostaje: Inga z http://inga2010.blogspot.hu/. Please send your… Czytaj dalej

Jajeczko?

Życzę pogodnych, pełnych wiary i nadziei Świąt Wielkanocnych, radosnych spotkań przy wspólnym stole w gronie Rodziny i Przyjaciół , smacznego święconego jajka oraz mokrego poniedziałku… pewnie  zamiast lać wodą będziemy rzucać się śnieżkami,… Czytaj dalej

W krainie czarów…

No i powstała. Pierwsza sukienka dla Valerie, która od dziś nosi imię Alicja.Ta stylizacja narodziła się dopiero po powstaniu sukienki, i nie jest jeszcze tą ostateczną, którą planuje dla mojej bjd. Jak Wam… Czytaj dalej

Niesamowita zdobycz…

Ostatnio w sklepie spożywczym upolowałam niesamowitą zdobycz dla moich lalek. Moje szczęście było o tyle duże, że kosztowała ona niecałe 3 zł. Tak, tak… 3 zł. Sama nie mogła uwierzyć w swojego farta.… Czytaj dalej