Gdzie moje lustereczko?

Mam już swoją Blythkę, w której twarzy nie można się już przeglądać jak w lusterku. Miałam kilka problemów z rozmontowaniem, przestawieniem mechanizmu, wymianą chipów i zmontowaniem lalki ale się udało.

Dla przypomnienia wyglądała tak:

Niki3

Chciałam, żeby wyszła jak najbardziej naturalnie, więc nie robiłam jej „specjalnych ust” ale widzę, że jednak będę jeszcze kiedyś musiała nad nimi popracować. Ogólnie jestem zadowolona z efektu, a najbardziej z tego, że już się tak nie świeci. Zmatowiłam twarz, podszlifowałam jej nos, usta, podbródek, wymieniłam jedne chipy. Planuje wymienić jeszcze jedne i zmienić rzęsy.

Na dziś moja Zosia wygląda tak:

zosia3

Może nie jest idealna, ale to ja jej dałam twarz, więc dla mnie jest wyjątkowa.

Zosia5

Zosia

zosia2

Wybrałam się z nią dziś w plener.

Zosia6

Pogoda wyjątkowo sprzyjała.

zosia7

Ten osobnik z tyłu bardzo ją polubił i prawie zjadł jej buty. Musiałam je ratować…

zosia8

Pozdrawiam wszystkich wiosennie…

Reklamy