Chinka

Zalewa nas masa tzw. taniej chińszczyzny, ale lalka którą dziś pokaże mimo, że chińska ma dla mnie dużą wartość.  Jestem pewna, że dotarła do mnie prosto z Pekinu i mimo ograniczeń bagażowych znalazło się dla niej miejsce w torbie. Myślę, że nie znajdziemy podobnej sztuki na bazarze lub w „Chińskim Markecie”, choć mogę się oczywiście mylić.

Moja Chinka ubrana jest w najpopularniejszy tradycyjny chiński ubiór kobiecy – qipao.

chinka1

Strój ten najczęściej jest szyty z jedwabiu, a pod szyją ma charakterystyczną stójkę. Suknia mojej lalki sięga do kostek i ma długie „kimonowate” rękawy, współcześnie popularny jest również model mini. Na tej stronie można zobaczyć rożne wersje qipao: http://yeinjee.com/jiang-yiyan-chinese-qipao/. Włosy ma zaczesane do tyłu (nie są namalowane) i przyozdobione wysokim stroikiem z olbrzymi kwiatem na środku. W ręku trzyma wachlarz. Lalka ma trochę ponad 2o cm wysokości, ręce są plastikowe, ale głowa wykonana jest chyba z czegoś podobnego do gipsu. Trochę podobna jest do gejszy. Patrząc na nią można naprawdę poczuć klimat Chin. Ten kraj jest jednym z moich turystycznych marzeń.

chinka2

A teraz z innej beczki. Ostatnio wybrałam się na wieczorny „fotograficzny” spacer po Warszawie. Pod Mostem Śląsko-Dąbrowskim natknęłam się na graffiti. Po kilku próbach rozszyfrowania tekstu, który widnieje na jednym z filarów, dalej nie wiem co tam jest napisane. Może macie jakiś pomysł?

grafitti copy