Nowa plastikowa…

Długo się zastanawiałam, czy już ją pokazać. Sztuka, która do mnie dotarła była niepełnowartościowa. Kupiłam ją już z miesiąc temu, ale laleczka miała dwie prawe dłonie. Teraz bidulka siedzi bez jednej ręki z niecierpliwością oczekując na tą właściwą (oby doszła). Okazało się, że wymiana dłoni nie jest prostą sprawą i potrzebuje fachowego sprzętu i wsparcia, a to niestety trwa.

Korzystając z chwilowej „laby” postanowiłam jednak ją zaprezentować. Przedstawiam Wam Tangkou Francuzkę… Wiem, wiem uległam ogólnej blogowej modzie. Na starcie zmieniłam jej wiga, buty i dałam na imię Kornelia.

Kornelia3

Laleczka ma kilka rożnych spojrzeń (jak Blythe), nie we wszystkich jest jej do twarzy, a i mechanizm oczny często potrafi się zaciąć.

Kornelia

Podsumowując, moim zdaniem daleko jej do pullipowatych, które zawsze będą moimi faworytkami, ale w sumie jest znośną ich namiastką. Podobnej wysokości o bardzo przejaskrawionym makijażu, ładnych ustach i artykulacji, która  mogłaby być lepsza. Swoją drogą ciekawa jestem, czy da się ją zoobitsować.

Gdy moja Kornelia przestanie być jednoręką inwalidką zaprezentują ją w pełnej okazałości ;-).

Edit:

A… dodam jeszcze moją Bellę … a co?

Bella

i Marikę… Sweterki wykonane przez właścicielkę bloga www.slonimrowka.pl.

Marika