16. Gra … o życie

Moje Dalpanny grają w karty, gdy Estelka wyciąga asa kier – gra się kończy:

Mirabelka prezentuje nową sukienkę. Tamtą musiała schować, żeby nie zabrudzić, w końcu jest nagrodą w Candy, do którego dalej można się zgłaszać.

Emilka, też gra ale z Rudym Kotem i też ma nową sukienkę ;-):

Uwaga: Spam zdjęciowy!!! Teraz będzie „gra o życie” ;-).

Emilkę spotkało dziś coś strasznego na spacerze!!! Goniły ją potwory.

Młode dziczki okazały się dość przyjazne:

Do czasu, gdy pojawiła się Locha. Oj wtedy uciekaliśmy wszyscy ile sił w nogach.

Zastanawiałam się, czy pokazać ostatnie zdjęcie, bo jest troszkę drastyczne. Emilka w trakcie ucieczki nie dość, że się potargała, to jeszcze straciła rękę (nie na stałe, bez obaw rączka już jest z powrotem na swoim miejscu). Zdecydowałam się jednak, bo jest tego warte: