Stara i nowa miłość…

Po ostatnim komentarzu Imago, ruszyło mnie sumienie i wyciągnęłam Matyldę. Muszę przyznać, że ostatnio tzn. od czasu zakupu „pełnowymiarowych pullipowatych” bardzo ją zaniedbałam.

Okazało się jednak, że pozostał mi do niej wielki sentyment, była przecież moją pierwszą obitsową hybrydą. Moje uczucia do niej powróciły. Postanowiłam, że będzie ona, jak kiedyś, częściej gościć na moim blogu.

A teraz w nawiązaniu do zabawy, która ogłosiła Imago tutaj, moja czterolistna koniczynka:

Pora na mój nowy „bezimienny” jeszcze zakup, który czeka na swoje malutkie 11 cm obitsu. Postanowiłam ją nabyć, ponieważ takiego zobitsowanego maluszka nie mam jeszcze w swojej kolekcji. Moja malusia dalka – Little Dal Lepupu – jest przeurocza i jest moją nową miłością. Aż nie mogę się doczekać, jak będzie wyglądała na swoim nowym ciałku, które jest już w drodze.

Jak Wam się podoba mój nowy nabytek?