Bella jako Ania z Zielonego Wzgórza

Jako, że uwielbiam powieści Lucy Maud Montgomery, a w szczególności serię o dziewczynce o niesamowitej wyobraźni – Ani Shirley, postanowiłam zrobić moją własną stylizację Ani. I tak oto moja Bella wciela się w ta przesympatyczną postać.

Przedstawiam Wam Bellę jako Anię Shirley. Sukienka, wykonana przeze mnie, po bardzo długiej przerwie „nieszycia”.

Czyż nie wygląda uroczo? Te marzycielskie spojrzenie…. znowu ją uwielbiam…

Oczywiście nie obyło się bez problemów. Po uszyciu sukienki postanowiłam ją wyprasować i potraktowałam bardzo gorącym żelazkiem. Dosłownie sekunda i materiał się stopił, pozostała wielka dziura. Na zdjęciu poniżej, na dole sukienki widać efekt mojego prasowania, widnieje tam wielka łata. Nie zraziłam się wcale tą porażką i dziś także zamierzam zasiąść do maszyny.

***

„Kubusiowy świat”

Z innej beczki. Wczoraj mąż jechał z naszym siedmioletnim synkiem na basen i mijali wielki skład budowlany, małego zaintrygował napis „Beton komórkowy” i pyta:

– Tato, co to jest beton komórkowy?

Tatuś nie bardzo wiedział co odpowiedzieć, bo słabo zna się na budownictwie i odparł:

– Taki rodzaj betonu synku.

Kubuś sam postanowił wyjaśnić sobie to pojęcie i rzekł:

– Już wiem, to taki beton, co się po niego przez telefon dzwoni 😉

Dziękuję za wszystkim za odwiedziny! Pa! Pa! Cześć i czołem!!!