Pamiątki!!!

Obiecałam pokazać, co dziewczyny przywiozły z wyprawy.

Standardowa pamiątka to oczywiście kubeczek:

oraz talerzyk do kompletu:

Estelka trzyma dodatkowo malutkie misiaczki, a Mirabelka breloczek – klapek.

Ale największą naszą zdobyczą, jest kupiony (za grosze)  na rynku w Hévíz – stół i cztery krzesła:

Tylko pomalować i będzie”jak ta lala” ;-). Gościu miał niesamowite meble: szafy, kredensy i toaletki i wszystko w odpowiedniej skali, aż nie mogłam odejść od stoiska. Gdybym tylko miała więcej pieniędzy, chyba wydałabym wszystkie.

Dziękuję za uwagę! Pa! Pa! Cześć i czołem!!!