Nowa przyjaźń

Niestety i w ten weekend czasu dla siebie miałam jak na lekarstwo. Musiałam zakasać rękawy i wziąść się za porządki poremontowe, ale udało mi się pstryknąć parę fotek moim dziewczynkom. Dziś spamik zdjęciowy.

Estelka wyciągnęła Mirabelkę na spacer po okolicach. Pożyczyła jej nawet jedną ze swoich sukienek. (Na szycie tym bardziej nie miałam czasu, ale pocieszające jest to, że maszyna stoi już na swoim docelowym miejscu.)

Estelka pokazała nowej przyjaciółce swoje ulubione drzewo:


Będąc już w domu opowiedziała jej  o dwóch „dużych lokatorkach”, których Mirabelka nie miała okazji jeszcze poznać.

Ta słuchała z zaciekawieniem:

Co jej naopowiadała, nie wiem, ale dziewczyna jest przerażona i bardzo boi się spotkania z „dużymi”. Czy jest czego? Zobaczymy później 😉

Z innej beczki. Wczoraj w SH, do którego zachodzę z przyzwyczajenia, ale z przekonaniem, że i tak nie znajdę żadnej lalki, jednak coś znalazłam.  Leżało to biedactwo w koszu między pluszakami, nie mogłam jej nie wziąć. Była to ta oto disneyowska panna:

Laleczka, chyba jakaś wróżka, ma skołtunione włosy, ale generalnie jest w dobrym stanie:

Z tyłu ma coś ala skrzydełka, do których pierwotnie chyba jeszacze było coś doczepione. Po naciśnięciu guziczka, skrzydełka sie ruszają:

Na plecach ma napis:

” Disney 2006″

Playmates Toys Inc.

Made in China”.

Jako, że nie zbieram takich lalek może ktoś, kto jest w temacie, jest chętny na wymiankę, albo przynajmniej mi podpowie co to za laleczka 😉

EDIT: Lalka zidentyfikowana!!!. Dzięki uprzejmości ajatoco, już wiem, że jest to Silvermist (Mgiełka) – jedna z wróżek z bajek Disneya z Dzwoneczkiem w roli głównej.

Dziękuję za uwagę! Pa! Pa! Cześć i czołem!!!

P.S. Za tydzień wybieram się na urlop do Czech i na Węgry. Zastanawiam się, które panny ze sobą zabrać.