Mission completed!!!!

Marika:  Przyleciał…

Bella:  OMG!!!!  Chcę go zobaczyć!!!!

Marika: Szefie!!!! Gdzie on jest?

Szef: Nie ciągnijcie mnie za nogawkę!!! 

Mały: Tam jest…

Dziewczyny: Tobbi, nasz Tobbi!!! Nasz wierny towarzysz podróży…

Pierwsza dopadła go Bella:

A potem zaatakowały go obie. Tobiemu to wcale nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie, bardzo mu się podobało, choć zachował stoicki spokój.

Tobbi: Moja misja zakończona dziewczyny!!! Zostaję z Wami.

Teraz już wiadomo, czemu ich podróż do domu przebiegała w żółwim tempie :-).