Majowe szycie…

Bardzo pracowicie spędzam ten majowy weekend. Korzystając z multum wolnego czasu, ciągle coś szyję.

Dziś dwie sukieneczki, z których jestem bardzo dumna. Pierwsza dla Estelki, bardzo odważne połączenie. Sama nie byłam pewna, czy da pożądany efekt, ale wydaję mi się, że wyszło naprawdę dobrze. Zresztą sami oceńcie:

I sukienka Belli, bardziej elegancka, do której notabene buty od Mimiwoo średnio pasują, ale niestety innych nie posiadam:

A tak sukienki prezentują się z tyłu:

Na koniec mój ulubiony motyw: