Jedni pracują, a inni się lenią…

Postanowiłam, że w te wolne majowe dni, będę dodawać posty codziennie – a co? Nie zawsze się ma tyle wolnego.

Dziś, oczywiście znowu sesja plenerowa, słońce ciągle nie odpuszcza.

Bella: Ojej, trzeba podlać te kwiaty, gdzie jest ten mały smyk, który miał to zrobić?

Estelka: Idę, idę… znowu mnie wykorzystują, bo jestem najmniejsza

…dobra popodlewam te kwiaciory… ale czemu znowu ja?

Estelka: Ale to wykańczające zajęcie…

Estelka: A Marika gdzie jest? Znowu się gdzieś obija? Następnym razem to ona będzie podlewać kwiaty…

Marika: Szkoda nie skorzystać, z takiego pięknego słońca…

… i poopalać się, a jak słońce zmęczy to poczytać w cieniu książkę..

Na koniec mój ulubiony motyw na zdjęciach: nogi 😉