Ciągnie wilka do lasu…

Jak pisałam w poprzednim poście z częścią do obitsu przyszło coś jeszcze!!! Jako, że z Mariki jest bardzo muzykalna dziewczyna, to kupiłam jej gitarę.

Pierwsze  próby gry na tym instrumencie były bardzo nieśmiałe, ale później Marika dała czadu. Sami zobaczcie:

Widać, że dziewczyna ma muzykę we krwi…

Strój uszyty wczoraj, oczywiście na potrzeby sesji zdjęciowej.

Wszystkim odwiedzającym bardzo dziękuję za uwagę i gorąco pozdrawiam!!! Może z tym gorąco przesadziłam, bo jak dla mnie to już wystarczy tych upałów 😉