Ufff, jak gorąco…

Udało mi się w końcu znaleźć trochę czasu na obfotografowanie moich dziewczyn. Chociaż muszę przyznać, że nie lubię takiej pogody, po prostu patelnia, 30 stopni w cieniu. Przy tej sesji oblazły mnie i modelki mrówki, do tej pory mam wrażenie, że po mnie biegają. Ale czego się nie robi dla lalek.

Na pierwszy ogień idzie Estelka, która jest już cała i zdrowa. Dziś dotarła przesyłka od mimiwoo z zamienną częścią do obitsu. Mała łobuziara, wykorzystując to, że ma sprawne obie nogi, zaczęła mi skakać po drzewach.

I to nieźle się przy tym gimnatykując:

Było mi jej żal, jak siedziała unieruchomiona, ze złamaną nogą, więc uszyłam jej na otarcie łez nowy komplecik, bluzeczkę i spódniczkę. Dostała też białego kotka, oczywiście z zaprzyjaźnionego www.slonimrowka.pl.

Kotek dostał na imię Filemon.

Wraz z częścią do obitsu dotarły nowe różowe tenisówki i coś jeszcze, ale o tym w następnym poście.

Marika też próbowała swoich sił podczas wspinaczki na drzewo, jednak ruchy krępowała jej nowa sukieneczka, a jak przystało na dobrze wychowaną panienkę, nie mogła pokazać za dużo.

Za to do twarzy jej z nowym przyjacielem, małym białym pieskiem o imieniu Tobi. Piesek wypożyczony od właścicielki bloga www.slonimrowka.pl

Za to Bella to dziewczyna kochająca kwiaty i taką też kwiatową sukieneczkę ode mnie dostała.

Prezentuje się pięknie, nieprawdaż?