Wiertarka…

Dziś będzie bez zdjęcia Matyldy. Odebrałam obitsu. Jest fantastyczne, ale niestety nie jest proste w instalacji, szyja za gruba, dziura w głowie za wąska, trzeba użyć wiertarki.

Szkopuł w tym, że ja z tym narzędziem jestem na bakier. Jak tylko włączam wiertarkę, to od razu zabieram ręce – obie, nawet tą, co trzyma urządzenie. Mam jakąś fobię, że sobie coś przewiercę. W poprzednim życiu, chyba miałam jakieś nieprzyjemne zdarzenie z wiertarką.

Dlatego przekazałam głowę Matyldy i jej nowe ciało w ręce osoby, która da sobie z tym radę. Już nie raz mi pomógł. Rafał liczę na Ciebie!!!

Mam nadzieję, że już niedługo pokażę Wam moją hybrydę – Little Pullip Purezza na obitsu 21 cm.